Każdy, kto doświadczył daru formowania się w Ruchu Światło-Życie, doświadczył również piękna liturgii. Już od najniższych stopni poznajemy to, co Kościół nazywa leiturgia (gr.), czyli służba ludowi. Wchodzimy niejako w historię kontaktu Boga z człowiekiem; sięgamy do Starego i Nowego Testamentu, by karmić się Słowem Bożym; uczestniczymy w Eucharystii, doświadczając zbawczego działania Chrystusa. Wszystko po to, by stać się w pełni chrześcijanami, a więc tymi, którzy są wiernymi wyznawcami i naśladowcami Chrystusa (por. Dz 11, 26). Szczyt formacji liturgicznej przeżywamy na rekolekcjach II stopnia, gdzie rozważamy wyjście Narodu Wybranego z niewoli egipskiej i zawarcie przymierza na Górze Synaj. Rozważamy także w szkole liturgii Nowe Przymierze, jakie Bóg zawarł z ludźmi przez swojego Syna Jezusa Chrystusa.

 

Już po rekolekcjach I stopnia można poszerzać swoją formację liturgiczną, swe zainteresowania na rocznej Szkole Animatora Liturgicznego. Czy ona gruntownie formuje liturgicznie młodego człowieka? Na pewno nie, ale każdemu, kto jest żywotnie zainteresowany służbą Bożą daje narzędzia, którymi on w formacji swojej i drugiego człowieka może umiejętnie ię posłużyć. Moglibyśmy też powiedzieć inaczej: SAL, wraz z przeżytymi rekolekcjami Triduum Paschalnego, KODAL, czy wreszcie wakacyjną praktyką animatorską stanowią swoisty liturgiczny kręgosłup, fundament, na bazie którego można zbudować piękną budowlę wiary. Nie tylko swojej, ale i drugiego człowieka.

 

Są bowiem animatorzy, którzy Liturgią umieją zachwycić, którzy sami Liturgię pokochawszy – ukazują ją w pięknym świetle, którzy wreszcie żyją nią na co dzień. Liturgia bowiem, jest pokarmem naszej wierności względem Boga, jest prawdziwym “panem nostrum quotidianum” (naszym chlebem codziennym), który wspiera nas każdego dnia, z godziny na godzinę. Tylko człowiek w czymś rozmiłowany, tylko człowiek oddany czemuś całym sercem, może innych pociągnąć za sobą. Być zaś rozmiłowanym w liturgii, to z jednej strony być profesjonalistą, który zna się na tym co robi, który wciąż poszerza swoje wiadomości, który wciąż szuka i wciąż na nowo się zachwyca tym, co już zna, a poznaje to, czego jeszcze nie zna, aby także tym móc się zachwycać, który wreszcie umie szereg przepisów liturgicznych interpretować (nie dokonując przy tym własnych “unowocześnień”) nie tyle co do litery, ile co do ducha.

 

I jeszcze jedno: dla niego Msza święta nigdy nie będzie dodatkiem do życia, lecz będzie punktem kulminacyjnym. Do stania się takimi ludźmi – rozmiłowanymi w Liturgii – powinna w szczególności ożywiać SAL. Czy to aby jest możliwe, czy też jest to piękny, pobożny ideał, do którego jedynie należy dążyć? To jest rzeczywistość możliwa do zrealizowania! I to w dodatku przez nas samych, którzy przecież chcemy być na co dzień żywymi świadkami Zmartwychwstałego; przez nas – którzy chcemy, by służba, rozmowa z Bogiem na modlitwie i zjednoczenie z Nim na Uczcie Eucharystycznej stanowiły szczyt i źródło naszego życia.

 

LITURGIA, szczególnie Eucharystyczna,
jest uprzywilejowanym miejscem spotkania
z Chrystusem w Duchu Świętym,
znakiem objawiającym
i urzeczywistniającym tajemnicę Kościoła – Wspólnoty,
oraz źródłem i szczytem jego życia;

którzy świadomie i dobrowolnie podjęliśmy zobowiązanie:

chcę zawsze jak najpełniej w niej uczestniczyć,
a moim zaszczytem i radością jest służba
w zgromadzeniu liturgicznym według wszelkich
zaleceń soborowej odnowy liturgii.

 

Właśnie dla nas – liturgia może być kapitalną szkołą życia, źródłem formacji i siły na każdy dzień. Animatorzy zaś liturgiczni, którzy przeżyli nadto liturgiczną szkołę formacyjną (poznawszy Ducha Liturgii /treść/, poznali także liturgiczny sposób przeżywania celebracji /forma/), mają wszelakie predyspozycje ku temu, by, dalej się formując, pomagać innym ludziom (w kościele i poza nim) w przeżywaniu spotkania z Bogiem.

 

Temu też celowi – dalszej formacji i ożywianiu tych, którzy powinni ożywiać, którzy powinni ducha dodawać i ducha podtrzymywać służy dzieło Diecezjalnej Diakoni Liturgicznej (DDL). To już drugi rok, jak zbiera się ona w pierwsze poniedziałki miesiąca, by, formując siebie poprzez wspólną modlitwę, spotkania w grupach i szkołę liturgii, móc formować innych w poszczególnych parafiach, z których pochodzą członkowie Diakonii. Do tej pory – od 1995 roku – zostało pobłogosławionych ponad 100 animatorów liturgicznych. Z tego około 30 należy do DDL. Wielu innych wstąpiło do zakonów, lub podejmuje formację w seminariach duchownych. To piękny owoc. Ale musimy mieć świadomość, że są i tacy, którzy całkowicie zagubili się w świecie. Do nich także chcielibyśmy dotrzeć z naszym zaproszeniem do Diakonii – z zaproszeniem do służby w Kościele i w Ruchu, w którym zostali wychowani i któremu, jak każdy z nas, tak wiele zawdzięczają. W Ruchu, który troszczy się o swoje dzieci, i który – na wzór Chrystusa Dobrego Pasterza – poszukuje zagubionych.

 

Zapraszamy więc wszystkich, którzy po skończonej Szkole Animatora Liturgicznego nadal chcieliby formować się we wspólnocie uczniów Pana: zarówno modlitewnie, jak i liturgicznie. Dla Was wszystkich jest tu miejsce. Serdecznie zapraszamy!

 

Tomasz Grabowski