|
W dniach 20-22 marca 2009 nasza diakonia, wraz z diakonią muzyczną i gronem uczestników z naszej diecezji, wzięła udział w uroczystościach poświęcenia domu oazowego Maksymilianum w Bystrej.
Odbyły się one w czasie Oazy Modlitwy, organizowanej przez obydwie diakonie. Zgromadzonym przewodzili moderatorzy: ks. Stanisław Mieszczak, ks. Jan Bierowiec oraz ks. Łukasz Michalczewski. Poniżej wspomnienie autorstwa jednej z uczestniczek.
* * *
Oaza Modlitwy. Trzy dni. Szybkie, napięte, bezsenne oczekiwaniem i przygotowaniem do poświęcenia ośrodka. Miejsca poświęconego dla Niego. ?ródła, gdzie będą szukać Go wszyscy spragnieni. Miejsca, gdzie w Nim jesteśmy jednym ciałem.
Pełne. Pełne modlitwy. Bardziej w działaniu i posłudze nż w kontemplacji i rozważaniach. Bo żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Piękne. Pięknem liturgii, widzialnych znaków Jego niewidzialnej obecności. Tajemnicy słowa. Kameralne. Przeżywane w e wspólnocie kilkudziesięciu osób. Gdzie dwaj lub trzej są w imię moje, tam jestem pośród nich. Owocne? To rozstrzygnie czas.
Piątek. Początek bardzo konkretny, bez niepotrzebnego owijania w bawełnę. Strzał, pytanie – po co tu przyjechałeś, człowieku. Dlatego, że jechali wszyscy, czy może dlatego, że DL i DM są, hm, kolokwialnie mówiąc, fajne. Zastanów się. A może dlatego, że chciałeś w końcu zobaczyć odnowioną Bystrą. Albo miałeś akurat 70 zeta w kieszeni i wolny weekend.
Z takim pytaniem trudno nie wpaść w chwilowe zawieszenie. Taki kilkusekundowy myślowy kołowrót nad sensem własnych działań i poczynań – tu konkretnie jak i w rozrachunku ogólnym. A używając trochę bardziej wzniosłej terminologii – „powołaniem”. Niektórzy zatrzymali się na chwilę, niektórzy być może w ogóle do takiej refleksji nie doszli, a niektórzy zastanawiali się nad tym przez cały spędzony tam czas. Przyjechaliśmy, rzecz jasna, by modlić się, odczuwać obecność Najwyższego wewnątrz i na zewnątrz, śpiewem i ciszą. Dalej – by uczestniczyć w uroczystości poświęcenia Maksymilianum. Tylko co potem? Jako kto? Kim jesteśmy w kontekście tego wydarzenia?
Na początku należało sobie uświadomić, czemu te wszystkie obrzędy tak naprawdę mają służyć. Czy traktujemy to jako kolejną z rzędu „wspaniałą uroczystość”, czy pewien widzialny znak Bożej Obecności. Mało, że Bożej Obecności. Bożego wołania. By to wołanie usłyszeć, potrzebne jest wewnętrzne poukładanie i wyciszenie, stąd chwila na osobiste spotkanie z Chrystusem podczas piątkowej Drogi Krzyżowej, moment rozmowy w konfesjonale. Potem pojawia się szereg konkretnie dobranych czytań, formularza i wszystkich tekstów liturgicznych, nad którymi zatrzymywaliśmy się na spotkaniach, także i prezentacja ks. Stanisława z poświęcenia kościoła Trynitarzy. Nawet chwila kontemplacji nad samym słowem „poświęcenie” budzi skojarzenie, że bycie „poświęconym” jest jednoznaczne z byciem przeznaczonym do określonego celu – tutaj: na chwałę Bożą, pełnienie Jego dzieła. To miejsce, ów odnowiony ośrodek, ma być miejscem, gdzie Bóg w pełni objawia swoją obecność, z której będą czerpać wszyscy spragnieni, jak również ci, którzy pragnienia być może jeszcze nie dostrzegli.
Ponadto, biorąc pod uwagę dość niewielkie grono uczestników, nasuwa się pewna myśl odnośnie przypadkowości, bądź raczej nieprzypadkowości naszego uczestnictwa w tym wydarzeniu, pojawiająca się nawet w słowach ks. Jerzego, który mimowolnie określał nas mianem „animatorów”. Zapewne to jedynie myślowe nastawienie na kolejną Oazę Modlitwy dla kandydatów, nie zmienia to jednak faktu, że każdy z nas został powołany do czegoś konkretnego. Nie jest darmozjadem, co przybywa i wzniośle chłonie Jego słowo, lecz przekłada je na życie, a ponadto zostaje na rzecz Jego dzieła poświęcony. Wybrany i błogosławiony. Jesteśmy świątynią Jego chwały za sprawą Jego łaski (Ef 2, 4-10).
Maksymilianum stwarza cudowne warunki, by odnawiać ściany tej świątyni, a dalej – tworzyć dzieło całego Kościoła. W tych dniach do tego właśnie po raz kolejny zostaliśmy wybrani i posłani, tym razem jednak niezwykle wymownie i namacalnie. Czy na to wezwanie odpowiedzieliśmy?...
Paulina Wal
Zobacz zdjęcia w naszej fotogalerii
|